Rośnie liczba zadłużonych nieruchomości znajdujących się w obrocie. Zadłużeniem tym jest najczęściej kredyt hipoteczny.

Nie jest tajemnicą, ze rynek nieruchomości od przeszło sześciu lat nie może poradzić sobie z kryzysem. Drastyczne spadki cen i wahania kursu franka szwajcarskiego doprowadziły do patowej sytuacji, w której wartość rynkowa nieruchomości jest niższa niż tzw. „wartość hipoteczna”.

Każdy, kto w latach 2007-2008 nabył mieszkanie przy pomocy kredytu w CHF, jest dziś w trudnym położeniu – rata kredytu wzrosła niekiedy nawet o 100%, przy jednoczesnym spadku wartości nieruchomości o ok. 30%. Większość z tych osób nie jest w stanie utrzymać nieruchomości, na którą ich nie stać. Z tego powodu coraz częściej decydują się na uwolnienie od co miesięcznego zobowiązania.Na rynku pojawia się więc coraz więcej nieruchomości sprzedawanych z powodu wzrostu kosztów obsługi kredytu, wynikłej z różnic kursu walut.

putting_worryNiestety bywają i takie sytuacje, że cena uzyskana ze sprzedaży nie wystarczy na zaspokojenie banku zbywcy. Wówczas trzeba przygotować się na to, że bank będzie wymagał dodatkowego zabezpieczenia, np. w postaci przeniesienia reszty zadłużenia na inne nieruchomości posiadane przez sprzedającego.

Zródło: domiporta.pl

Autor: WN

    1 komentarz

  1. Nettdom Nieruchmości 26 października 2014 at 20:51 Odpowiedz

    Takie sytuacje są bardzo korzystne dla nabywców,z moich obserwacji na terenie którym prowadzimy swoją działalność nawet w cenie 60% ceny rynkowej można nabyć
    dom lub mieszkanie.

Napisz komentarz