bad+deal+or+good+deal kopia

W sieci możemy znaleźć szereg wytycznych dotyczących tego, jaki powinien być dobry agent. Często zapomina się jednak o tym, że klient też powinien okazać szacunek dla pracy, jaką wykonuje dla niego pośrednik.

Praca z klientem bywa niekiedy drogą przez mękę. Historia zna przypadki, w których agenta albo traktowano z góry, albo zarzucano mu brak kompetencji. Tak nie powinno być w żadnym zawodzie. Oto kilka typów klientów, którzy potrafią uprzykrzyć pracę:

Rodzic

Dzwoni kilka razy dziennie, przypominając agentowi o jego obowiązkach. „Pamięta Pan o spotkaniu?”, „Niech Pan nie zapomni księgi wieczystej!”. Irytujących „przypominajek” jest cała masa. Dobry agent wie, na czym polega jego praca, dlatego zachowanie Klienta-Rodzica może skutecznie zakłócić jego pracę.

Nerwus

Ktoś spóźnia się na spotkanie? Rozmyślił się w ostatniej chwili? A może negocjacje trwają zbyt długo? W takiej sytuacji na pewno oberwie się agentowi, którego klient Nerwus obarczy odpowiedzialnością za każde fiasko.

Podejrzliwy

Klient, który patrzy swojemu agentowi na ręce i nieustannie podejrzewa go o niedopełnianie obowiązków to najtrudniejszy przypadek. Brak zaufania bardzo łatwo można wyczuć, a wtedy żadnej ze stron nie pracuje się dobrze.

Sceptyk

Klient-sceptyk nie pozwala na rozwinięcie skrzydeł agentowi. Jest sceptyczny wobec każdego pomysłu, nie pozwala na niekonwencjonalne rozwiązania. Na większość sugestii odpowiada „nie”. Jak zatem sprzedać lub zareklamować nieruchomość, gdy klient pragnie ograniczyć się jedynie do ogłoszenia w lokalnej prasie?

A jaka jest Wasza historia? Dodalibyście kogoś jeszcze do tej listy?

Autor: WN

Napisz komentarz





1 × pięć =