W Europie coraz więcej budynków wspiera środowisko poprzez ograniczenie zużycia potrzebnej energii. Niezależni eksperci wróżą, że w ciągu najbliższych trzech lat liczba ekobudynków na świecie wzrośnie trzykrotnie. Prognozy to jedno, ale w Polsce wciąż brakuje rządowego wsparcia dla prośrodowiskowych rozwiązań.

Na całym świecie, w szczególności zaś w USA i Skandynawii przybywa nowych projektów wspierających środowisko, które dotyczą głównie biurowców i budynków publicznych, jak również tych zmodernizowanych pod kątem certyfikatów ekologicznych. W Polsce też pojawiają się takie inicjatywy, niestety wciąż znajdujemy się na szarym końcu listy państw wspierających zielone standardy (jesteśmy obok Indii, Kolumbii i Brazylii!). Wynika to przede wszystkim z bardzo małej świadomości korzyści płynących z tego typu budownictwa oraz z braku wsparcia rządowego.

Jak to jest na Zachodzie?

Rozwój ekobudownictwa w Polsce z pewnością byłby bardziej intensywny, gdyby rząd wspierał branżę budowlaną przez różnego rodzaju zachęty inwestycyjne i programy zwiększające świadomość w zakresie zielonego budownictwa. Za przykład niech posłużą narzędzia, które sprawdzają się na Zachodzie – zwolnienia podatkowe, równoważące wyższe koszty ponoszone w początkowej fazie cyklu życia budynku, czy też priorytetowa ścieżka uzyskiwania decyzji administracyjnych, np. pozwolenia na budowę dla zielonych obiektów, bezpłatne doradztwo dotyczące nowych zielonych technologii czy specjalne fundusze dla właścicieli domów, decydujących się na ich modernizację i wyposażenie w energooszczędne rozwiązania.

A jak to wygląda w Polsce?

W 2014 roku uruchomiono program dopłat dla energooszczędnego budownictwa mieszkaniowego, jednak ze względu na skomplikowane procedury uzyskiwania dofinansowania i niski poziom wiedzy na temat ekoudownictwa, program nie cieszył się dużym zainteresowaniem.

A szkoda, bo polski rynek ma bardzo duży potencjał do dalszego rozwoju, zwłaszcza w segmencie biurowym. Od 2009 roku rośnie liczba budynków posiadających certyfikat środowiskowy LEED czy BREEAM. Wszystkie budynki ekologiczne otrzymują podobne certyfikaty, na które obecnie rośnie zapotrzebowanie (zwłaszcza w dużych miastach). Jak podkreślają eksperci, jest to sposób na wzmocnienie konkurencyjności danego obiektu. Obniżenie kosztów utrzymania biura może być przecież istotnym czynnikiem przy wyborze siedziby.

Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że to dopiero początek. Zielone rozwiązania są u nas stosowane sporadycznie, a odpowiednie regulacje ułatwiające wprowadzanie zielonych inwestycji nie zostały wprowadzone w odpowiednim tempie. To jedna z poważniejszych barier, która sprawia, że dziś Polska jest w gronie najsłabiej rozwiniętych państw Europy pod względem efektywności energetycznej. To ostatni dzwonek, aby w Polsce zintensyfikować działania mające na celu edukację branży i konsumentów w zakresie wdrażania i korzystania z zielonych rozwiązań.

Źródło: proseedmag.pl

Autor: WN

    184 komentarze

  1. Ania 29 marca 2016 at 20:41 Odpowiedz

    Obserwuję temat od jakiegoś czasu i jestem mega zaciekawiona jak się to rozwinie 🙂

Napisz komentarz

Odpowiedz skasuj odpowiedź





+ 4 = siedem